Menu po grzybobraniu czyli kurki na różne sposoby

4.333335
Twoja ocena: Nic Średnia: 4.3 (12 głosów)
Śniadanie
Menu po grzybobraniu czyli kurki na różne sposoby
Składniki śniadanie: 

Omlety z kurkami i serem pleśniowym - na 6 dużych porcji

12-18 jajek,
ok. 3/4-1 kg kurek,
1,5-2 krążki sera camembert,
3 pomidory,
duży pęczek dymki ze szczypiorem,
do smaku: sól czosnkowo-ziołowa, pieprz mielony kolorowy,
do smażenia: masło

Sposób przyrządzania śniadania: 

Kurki dokładnie oczyściłam i opłukałam, odstawiłam na sicie żeby dobrze je osączyć. Większe sztuki porozrywałam palcami na mniejsze części. Pomidory sparzyłam, usunęłam pestki a miąższ pokroiłam w drobną kostkę. Dymki opłukałam i posiekałam w kosteczkę, szczypior też posiekałam, ale oddzielnie. Ser pokroiłam w plasterki. Na dużej patelni rozpuściłam 2-3 łyżki masła, wrzuciłam cebulkę i kurki, smażyłam kilkanaście minut mieszając aż wszystko lekko zmiękło. Na koniec doprawiłam grzyby lekko solą czosnkowo ziołową i pieprzem.

Przygotowanie 1 omletu: Do miseczki wbiłam 3 jajka, roztrzepałam je lekko widelcem. Dodałam trochę posiekanego pomidora, troszkę szczypiorku i doprawiłam masę solą oraz pieprzem. Wylałam na gorącą patelnię z rozpuszczoną łyżeczką masła. Smażyłam omlet przechylając patelnią na boki i podważając nożem ścięte brzegi omletu aby płynna część spływała pod spód. Kiedy wierzch był prawie ścięty ułożyłam przy brzegach plasterki sera a na środek wyłożyłam trochę podsmażonych kurek - patelnię przykryłam żeby ser zaczął się rozpuszczać. Zsunęłam omlet na talerz i posypałam szczypiorem.

Po kolei smażyłam pozostałe 5 omletów, każdy z 2-3 jaj, aby każdy dostał swój i usiedliśmy do śniadania :-)

Obiad
Menu po grzybobraniu czyli kurki na różne sposoby
Składniki obiad: 

Udka z farszem kurkowo - jarzynowym dla 6 osób

6 dużych udek z kurczaka,
1 cebula biała,
2-3 duże marchewki,
ok.30 dkg kurek, świeżych/mrożonych,
2-3 łyżki bułki tartej,
3 łyżki masła,
2-3 łyżki oleju,
do smaku: sól morska, papryka słodka, pieprz ziołowy, pieprz kolorowy, czosnek, tymianek

Marynata do mięsa: kilka łyżek sosu sojowego,
3-4 łyżeczki sosu chili,
2 łyżeczki soku z cytryny

Sposób przyrządzania obiadu: 

Udka opłukałam i dobrze osuszyłam ręcznikami papierowymi. Pojedyncze udo położyłam na desce skórą do dołu. Nacięłam skórę wokół końcówki pałki i przepiłowałam ją nożem z drobną piłką. Zaczynając od główki kości uda stykającej się ze stawem biodrowym zaczęłam trybowanie. Odkrawałam mięso i ścięgna od kości, pomału, po kawałeczku, jednocześnie zsuwając je w dół. Najtrudniej było przy stawie łączącym udo z pałką - tu trzeba ostrożnie i pomogłam sobie nożycami kuchennymi odcinając chrząstki. Z pałki już mięso ze skórą zsunęłam jak skarpetę. Część z uda była jakby przecięta a z pałki w całości.

Składniki marynaty wymieszałam i posmarowałam nią mięso z obu stron. Odstawiłam na ok. 1,5 godziny.

Grzyby oczyściłam i opłukałam. Odstawiłam żeby dobrze odciekły. Cebulę obrałam i posiekałam w kosteczkę a marchew starłam na tarce jarzynowej. Na patelni rozpuściłam masło, wrzuciłam cebulkę i kurki a gdy lekko się podsmażyły dodałam marchewkę. Smażyłam razem mieszając ok. 5 min. aż wszystko zmiękło i lekko odparowało. Doprawiłam solą, pieprzem ziołowym, kolorowym i papryką. Na koniec dosypałam bułkę tartą.

Na każde zamarynowane udo, oprószone lekko czosnkiem i tymiankiem, nakładałam porcję farszu upychając go do części z pałki a tu, gdzie udo było przecięte po prostu przykryłam je bocznymi częściami mięsa i skóry. Ułożyłam uda na posmarowanej olejem blasze, przecięciem do dołu. Niczego nie zszywałam ani nie spinałam wykałaczkami bo farsz był gęsty, ale jeśli boicie się, że wam się coś rozleci to można np. związać mięso nitką. Z wierzchu też posmarowałam skórkę olejem, wstawiłam blachę do piekarnika nagrzanego do 200 st. C. Po 20 min. zmniejszyłam temp. do 180 st. i podlałam ok. 1/2 szkl. wody. Piekłam jeszcze ok. 1 godziny, co jakiś czas polewając wytworzonym sosem. Podałam z pieczonymi ziemniakami.

Jest z tymi udkami trochę roboty, ale zapewniam, że warto i na pewno sobie poradzicie :-)

Kolacja
Menu po grzybobraniu czyli kurki na różne sposoby
Składniki kolacja: 

Kurka na placyku czyli placki z sosem kurkowym dla 6 osób

1 kg kurek,
kilka/kilkanaście ziemniaków średniej wielkości,
1 średnia zielona cukinia,
1-2 marchewki,
2 duże cebule,
kilka łyżek mąki pszennej do placków + 2-3 płaskie łyżeczki do grzybów,
4 łyżki masła,
1-1,5 szkl. śmietany (najlepiej 22% albo kremówka),
1 papryczka chili,
po 2-3 czubate łyżki siekanego koperku i natki pietruszki,
2-3 jajka do placków
do smażenia: olej,
do smaku: sól, pieprz kolorowy, czosnek, papryka słodka, pietruszka

Sposób przyrządzania kolacji: 

Kurki oczyszczamy dokładnie, płuczemy i osączamy. Cebulę obieramy, chili oczyszczamy z pestek. 3/4 cebuli, czosnek i chili drobno siekamy, przesmażamy na maśle. Kiedy cebulka się zeszkli dodajemy kurki i dusimy ok. 10 min. pod przykryciem. Następnie wlewamy śmietanę, dokładnie rozrobioną z mąką, doprawiamy solą, czosnkiem, papryką słodką, pietruszką i pieprzem, gotujemy mieszając ok.2 min., zdejmujemy z ognia, dodajemy połowę zieleniny, mieszamy.

Warzywa myjemy. Marchewkę i ziemniaki obieramy i razem z cukinią (cukinia ze skórką!) - ścieramy na średniej tarce jarzynowej, łączymy z pozostałą, startą cebulą. Dodajemy mąkę, resztę zieleniny, jajka, doprawiamy solą i pieprzem. Smażymy niezbyt duże placuszki na rozgrzanym oleju. Kiedy się zezłocą z obu stron, przekładamy na ręcznik papierowy i osączamy z nadmiaru tłuszczu. Podajemy układając na przemian: placek-trochę kurek z sosem-placek-kurki-placek-na wierzch kurki. Ozdabiamy zieleniną i ew. sosem dookoła.

Użyte przyprawy Kotanyi
Konkurs: 
Menu dnia